W każdym hiszpańskim mieście powtarza się scena, która powtarza się każdego ranka: kierowca dostawczy otwiera boczne drzwi furgonetki, wyjmuje trzy paczki i ponownie uruchamia silnik. Zmienił się, i to drastycznie, hałas. A raczej jego brak. Coraz więcej furgonetek wjeżdża na starówkę bezszelestnie, bez spalin i bez tej wibracji na biegu jałowym, która przez dekady była częścią miejskiego krajobrazu.

Ta zmiana ma nazwę: elektryczne furgonetki na ostatniej miliI to nie jest chwilowa moda ani eksperyment marketingowy. To decyzja operacyjna podejmowana przez duże floty, kierowców pracujących na własny rachunek i kurierów, ponieważ, mówiąc wprost, liczby zaczynają się sumować.

W EspacioFurgo spędziliśmy miesiące jeżdżąc tymi furgonetkami, rozmawiając z ludźmi, którzy jeżdżą nimi osiem godzin dziennie, i tymi, którzy podpisują faktury na koniec miesiąca. Oto, czego się o nich dowiedzieliśmy. elektryczne furgonetki na ostatniej mili które dziś rozdają na naszych ulicach.

Dlaczego ostatnia mila jest elektryfikowana teraz (a nie wcześniej)

Ostatnia mila stanowi od 30% do 50% całkowitego kosztu logistycznego przesyłki. To właśnie ten ostatni etap, ten kończący się u progu klienta, najbardziej cierpi z powodu korków, ograniczeń i cen paliw. Elektryzujące jest to, że nie jest to kwestia ideologiczna: to czysta arytmetyka.

Trzy rzeczy zbiegły się w tym samym czasie:

  • ZBE się zaciskająMadryt, Barcelona, ​​Sewilla, Walencja, Bilbao… pojazdy bez naklejki lub z naklejką B mają policzone dni w centrum miasta.
  • kWh nadal jest tanieZwłaszcza jeśli ładujesz w domu poza godzinami szczytu.
  • Eksploatacja miejska to idealny scenariusz dla pojazdu elektrycznegoKrótkie trasy, wiele przystanków, odzyskiwanie energii w każdym punkcie hamowania.

Dodajmy do tego coś, co trudno zmieścić w arkuszu kalkulacyjnym Excela, ale ma znaczenie: kierowca dostawczy chce zasiąść za kierownicą elektrycznej ciężarówki. Sami tak mówią. Cisza, natychmiastowy moment obrotowy od dołu, kabina bez wibracji. Po dziewięciu godzinach i 120 postojach to nie tylko szczegół, to kwestia zdrowia.

Czego oczekują dziś floty od samochodów dostawczych z napędem elektrycznym?

Rozmawiając z menedżerami flot, żądania powtarzają się niemal słowo w słowo: prawdziwa autonomia co najmniej 200 km zimą, ładowność bliska jednej tonie, objętość od 4 do 11 m³ w zależności od segmentu, szybkie ładowanie prądem stałym na czas szczytów w Czarny Piątek i Boże Narodzenie oraz całkowity koszt posiadania wyraźnie niższy niż w przypadku ekwiwalentu oleju napędowego.

Wszystko inne (kolor, wykończenie, większy ekran) jest drugorzędne. Chodzi o to, żeby coś zrobić.

Modele, które wyznaczają tempo

Rynek europejski w ciągu zaledwie dwóch lat przeszedł od trzech opcji do dwudziestu. To właśnie te platformy sprawdzają się najlepiej w praktyce – te, które codziennie rano opuszczają centra logistyczne.

Ford E-Transit Custom i E-Transit: punkt odniesienia w segmencie samochodów średnich i dużych

La Ford E-Transit Niestandardowy Trafił dokładnie tam, gdzie popyt był największy: samochód średniej wielkości, o kubaturze od 5,8 do 6,8 m³, z zasięgiem użytkowym do 337 km (WLTP) dzięki akumulatorowi o mocy 64 kWh. W mieście osiąga zasięg od 260 do 290 km, co wystarcza na cały dzień bez ładowania.

Jej starsza siostra, Forda E Transita Masa 3,5 tony wzrasta do 11 m³ i 1.392 kg ładunku z akumulatorem o mocy 68 kWh, osiągając realny zasięg miejski około 250 km. Ładowanie prądem stałym o mocy 115 kW trwa około 28 minut, od 15 do 80%, mniej więcej tyle, ile zajmuje zaparzenie porządnej kawy.

Mercedes eVito i eSprinter: niemiecka inżynieria dla wymagających flot

La Mercedes e Vito Jest oferowany z dwoma opcjami baterii (o pojemności użytkowej 60 i 90 kWh) i osiąga zasięg WLTP wynoszący 421 km w wersji Tourer i około 314 km w wersji van. Prawdziwym skokiem jakościowym jest jednak sprinter Zbudowany na platformie EDA: dzięki akumulatorowi o mocy 113 kWh osiąga zasięg prawie 440 km w cyklu mieszanym WLTP i przekracza 500 km w ruchu miejskim. Dla tych, którzy łączą dostawy miejskie i międzymiastowe, jest to dziś punkt odniesienia.

Ładowność: do 1.000 kg w eVito i 1.300 kg w eSprinter L3H2. Szybkie ładowanie prądem stałym o mocy 115 kW.

Renault Master E-Tech i Kangoo E-Tech: francuski zakład

Renault było pionierem w Europie dzięki staremu modelowi Kangoo ZE, a teraz odnowiło całą gamę modeli. Renault Master E-Tech Electric Zasięg w rzeczywistych warunkach jazdy z akumulatorem 52 kWh wynosi około 200 km, a z nowym akumulatorem 87 kWh przekracza 410 km w cyklu WLTP. Utrzymuje ładowność 1.625 kg i pojemność bagażnika 14,9 m³, co w przypadku Mastera z silnikiem Diesla: kluczowe dla tych, którzy potrzebują przestrzeni i nie chcą iść na kompromisy.

El Renault Kangoo E-Tech, na platformie CMF-CD, pozostaje on najlżejszą opcją par excellence: 285 km WLTP, od 3,9 do 4,2 m³ i niezrównana zwrotność na starówce.

Peugeot e-Expert i Citroën ë-Jumpy: bliźniacy Stellantis

Platforma EMP2 firmy Stellantis stanowi podstawę Peugeot e-ekspert, Citroen ë-JumpyOpel Vivaro-e i Fiat E-Scudo, z bateriami o mocy 50 lub 75 kWh, oferują zasięg WLTP do 330 km i pojemność bagażnika od 4,6 do 6,6 m³. Są one najpopularniejszą opcją w hiszpańskich flotach średniej wielkości, głównie ze względu na cenę i rozbudowaną sieć serwisu posprzedażowego.

Maxus eDeliver: chiński outsider, który zinfiltrował floty

Maxus eDeliver 3, 7 i 9 Weszły do ​​wielu flot z prostego powodu: oferują osiągi porównywalne z europejskimi konkurentami, a ich ceny są o 15-20% niższe. eDeliver 7 z baterią 88 kWh oferuje zasięg 365 km (WLTP) i ładowność 1.135 kg. Dla kierowców prowadzących działalność na własny rachunek, którzy przechodzą na pojazdy elektryczne, to rozsądny punkt wejścia.

Porównanie bezpośrednie: zasięg, ładowanie i cena

model Przydatna bateria Autonomia WLTP Przydatne obciążenie Volumen Cena od
Ford E-Transit Niestandardowy 64 kWh 337 km 1.100 kg 5,8–6,8 m³ 49.900 €
Mercedes eSprinter 113 kWh 113 kWh 440 km 1.300 kg 11–14 m³ 67.500 €
Renault Master E-Tech 87 kWh 87 kWh 410 km 1.625 kg 10,8–14,9 m³ 58.000 €
Peugeot e-Expert 75 kWh 75 kWh 330 km 1.000 kg 4,6–6,6 m³ 44.500 €
Maxus eDeliver 7 88 kWh 88 kWh 365 km 1.135 kg 5,9–8,7 m³ 42.900 €

Prawdziwa autonomia kontra autonomia zatwierdzona: co dzieje się na ulicy

Dane WLTP stanowią punkt wyjścia, a nie obietnicę. W rzeczywistych dostawach miejskich, z częstymi postojami, w pełni klimatyzowanym pomieszczeniem i maksymalnym obciążeniem, furgonetki elektryczne tracą od 15 do 25% w porównaniu z oficjalnym cyklem WLTP latem i nawet do 35% zimą, gdy temperatura spada poniżej zera, a ogrzewanie działa bez przerwy.

E-Transit Custom z zasięgiem WLTP wynoszącym 337 km pokonuje w temperaturze 20°C od 240 do 280 km, a w niskich temperaturach spada do 210-230 km. Dobra wiadomość? Średnia dzienna prędkość dostaw w miastach w Hiszpanii wynosi od 90 do 160 km na pojazd. Duży margines.

Całkowity koszt posiadania (TCO): Dlaczego liczby sumują się w ciągu 5 lat

Cena zakupu pozostaje największą barierą psychologiczną. Samochód elektryczny kosztuje od 30 do 50% więcej niż jego odpowiednik z silnikiem Diesla. Ale jeśli rozciągniesz te obliczenia do… 5 lat i 30 000 km/rok, film się zmienia:

  • Energia:4-6 €/100 km dla pojazdu elektrycznego i 11-14 €/100 km dla pojazdu dieslowego.
  • konserwacja:praktycznie o połowę. Żegnajcie oleje, filtry, sprzęgło i AdBlue.
  • Opodatkowanie:15% odliczenia w IRPF/IS na zakup pojazdów elektrycznych, pomoc MOVES III do 9.000 euro dla osób prowadzących działalność na własny rachunek i flot, zwolnienie z podatku rejestracyjnego i premie IVTM.
  • Dostęp do ZBEZero ograniczeń, dziś i jutro.

W najbardziej realistycznych symulacjach elektryczny samochód dostawczy do użytku miejskiego zwraca się po 3–4 latach. Od tego momentu oszczędza pieniądze na każdym przejechanym kilometrze.

Etykieta ZBE i ZERO: paszport, który nie jest już opcjonalny

Wszystkie te reklamy mają etykietę CERO Według DGT (Hiszpańskiej Dyrekcji Generalnej ds. Ruchu Drogowego) oznacza to bezpłatny i stały dostęp do strefy Madryt Centralny, Strefy Niskiej Emisji (ZBE) w Barcelonie, ZBE w Sewilli oraz innych stref uruchamianych przez gminy powyżej 50 000 mieszkańców zgodnie z Ustawą o Zmianach Klimatycznych. Jeśli Twoja flota działa w kilku stolicach, jest to jedyny sposób na zagwarantowanie ciągłości działania bez konieczności uzależniania się od moratoriów czy szczęścia.

Ładunek w magazynie: prawdziwy sekret operacyjny

Różnica między flotą pojazdów elektrycznych, która działa jak w zegarku, a taką, która psuje się w każdy poniedziałek, leży w samej infrastrukturze. Ładowarki prądu zmiennego o mocy 22 kW na pojazd, inteligentne zarządzanie energią w celu uniknięcia gwałtownego wzrostu rachunków za prąd, ładowanie nocne poza godzinami szczytu (do 0,08 €/kWh)... oto magia, która za tym wszystkim stoi. elektryczne furgonetki na ostatnią milę wychodź każdego ranka na 100% bez przepełnienia wlotu.

Dla osób prowadzących działalność na własny rachunek, domowa ładowarka ścienna o mocy 7,4 kW ładuje akumulator o mocy 75 kWh w około 10 godzin. Innymi słowy: podłączasz ją po powrocie do domu i jest gotowa rano. Bez kolejek, stacji benzynowych i paragonów do okazania.

Wnioski: ostatnia mila ma już zwycięzcę

Zrównoważony rozwój miast nie jest już tylko sloganem. elektryczne furgonetki na ostatnią milę Pojazdy, które dziś przemierzają nasze miasta, dowodzą, że elektryfikacja ostatecznej trasy dostaw jest nie tylko wykonalna: w większości przypadków jest to już najbardziej opłacalna opcja. Ci, którzy wciąż mają wątpliwości, zazwyczaj robią to, ponieważ jeszcze nie zrobili obliczeń.

A gdy je rzucisz, liczby mówią same za siebie.